Nowy Jork oblany był zmieszanymi i prześwietlającymi się promieniami zachodzącego leniwie słońca. Spoglądałaś w dół na ulicę, pędzące samochody, ludzi, którzy z ogromnym trudem próbowali złapać taksówkę i zabiegani prześcigiwali się w celu zdobycia upragnione celu. Dla Ciebie, był on tak bliski, wręcz namacalny i wilgotny w smaku, a jednocześnie wręcz odpychająco nieprawdopodobny. Twoja twarz odbijała się delikatnie w ogromnym szklanym oknie wznoszącego się wysoko nad Nowym Jorkiem Penthousa. Uniosłaś nieco wzrok i ujrzałaś zamazane odbicie czyjeś twarzy, tuż obok Twojej. Zagryzłaś dolną wargę i nieśmiało się obróciłaś.
Zmarszczyłaś czoło i przytaknęłaś, lekko unosząc kąciki ust w uśmiechu. Harry sięgnął po dwa jakże ogromne i kruche szklane kieliszki i ustawił na mahoniowym stołku, podpartym na trzech mosiężnych, rzeźbionych w stylu rokokko nogach. Wlał rzadki ciemno krwisty płyn do naczynia i podał Ci, tym samym lekko muskając Twoja dłoń opuszkami swoich palców. Wzięłaś porządny łyk, próbując ugasić palący Cię od wewnątrz ogień, Poczułaś w ustach cierpki wytrawny smak, który długo po przełknięciu wciąż ciążył Ci w ustach. W pewnym sensie był całkiem przyjemny i kojący. Zupełnie jak sam Harry, pełen krzyżujących się przeciwności.
- Dlaczego nic nie mówisz? - spytał Harry wpatrując się w Twoje intensywnie bordowe wargi, które wówczas spoczywały na obrzeżach kieliszka - Czujesz się onieśmielona (T/I) ?
Przełknęłaś ślinę i zacisnęłaś dłonie mocniej na kieliszku.
- Poniekąd - odparłas w końcu próbując zdobyć sie na lekki nonszalancki ton -
Harry przeczesał palcami swoje gęste kręcone włosy, tak, że ułożyły się w jeszcze większym nieładzie. Uporządkowanym, eleganckim a jakże deprawującym Twoje myśli nieładzie. Wlepił w Twoje przekrwione usta swoje ciemno zielone oczy i uśmiechnął się półgębkiem zatapiając uśmiech w głębokich dołeczkach. łagodziło to jego rysy i sprawiało że nabierał chłopięcych niewinnych rys, jednak spod jego spojrzenia i krępej budowy ciała rysował się w Twoich oczach jako mężczyzna, we wszystkich możliwych akceptach tego pojęcia. Jego umięśnione barki rysowały się na materiale opinającej go czarnej marynarki, a ścięgna na szyi znacznie się uwydatniły zdradzając jego podniecie. Jego spojrzenie wrzało, a Ty czułaś przyjemny prąd przebiegających wzdłuż Twojego podbrzusza. Imponowało Ci, że Cię pożąda. Cieszyło Cię jego spojrzenie przemierzające każdy najmniejszy skrawek Twojego ciała.
- Czy tak piękna kobieta jak Ty (T.I) mogłaby kiedykolwiek rozczarować mężczyznę? -
Pytanie Harrego zupełnie wybiło Cię z rozmyśleń. Gdy zbliżał się w Twoim kierunku Twoje marzenia i myśli zaczęły się nagle pochopnie urzeczywistniać. Ogarnęło Cię przyjemne podniecenie i panika, która zdradzała się w Twoim zdezorientowanym spojrzeniu.
- Nie bój się mnie, nie zrobię Ci krzywdy (T/I) - szeptał i zbliżył się w Twoim kierunku. Ułożył swoje dłonie delikatnie na Twoich biodrach. Czułaś na policzku jego gorący cierpki oddech i kątem oka byłaś w stanie dotrzeć każdy najmniejszy pieprzyk na jego twarzy i nieskazitelne porcelanowe rysy jego kwadratowej szczęki.
- Myślałaś, że gdy ujrzałem Cię w tłumie dziewcząt, Ciebie, mógłbym odmówić sobie przyjemności posiadania Ciebie na wyłączność,w tejże chwili?
- W każdym mieście inna kobieta, prawda? - spytałaś niepewnie, tak bardzo nie chciałaś, by zabrzmiało to z wyrzutem. Za bardzo go w tej chwili pragnęłaś -
- Uważasz, że jest coś złego w uszczęśliwianiu kobiet? Do niczego ich nie zmuszam (T/I), uwielbiam ich spełnione spojrzenia, a one uwielbiają moje - odpowiedział na Twój zarzut zanurzając palce w Twoich włosach. Uniewinniał się w Twoich oczach samym swoim zapachem, będącym zapachem piżma i drogich perfum, przesadnie słodkich i odurzających.
- Kochaj sie ze mną Harry - wyszeptałaś w jego ucho, przygryzając je lekko. Chłopak syknął delikatnie po czym wbił opuszki palców w Twoje pośladki unosząc Cię lekko i szarpiąc zębami skórę na Twojej szyi. Po chwili odsunął się na niewielką odległość i stanęliście twarzą w twarz. Jego słonie sunęły po Twoich lędźwiach pod spodnie, a jego usta lekko musnęły Twoje, pozostawiając na nich przyjemna wilgoć. Przyciągnęłaś go jednym zdecydowanym ruchem do Siebie i wsunęłaś delikatnie język w jego usta. Odwzajemnił pocałunek i przekręcając głowę obdarzał Cię najbardziej erotycznym pocałunkiem jaki miałaś okazję kosztować. Jego ciepły język przesuwał się w Twoich ustach tak gwałtownie a zarazem tak namiętnie, jakby Harry próbował doprowadzić Cię do omdlenia. Poczułaś jak Twoje nogi stają się miękkie, gdy wtem chłopak objął Cię ramieniem pod linią pośladków i podsadził na swoje biodra.- Grzeczna, posłuszna dziewczynka - szepnął Ci do ucha - Pragnę Cię (T/I), chcę poczuć swój język w Tobie. Chcę o Ciebie zadbać.
Wyprężyłaś się w jego objęciach, tak że jego usta sięgają Twoich piersi. Złożył na nich lekki pocałunek, po czym zaciskając mocniej dłonie na Twoich pośladkach, usadził Cię na skórzanej kanapie w ekskluzywnym Nowojorskim apartamencie. Harry uklęknął tuż przed Tobą i spojrzał Ci wprost w oczy, prowokując Twój oddech do przyspieszenia, Położył swoje dłonie na Twoich kolanach i sunął nimi powoli kierując się do wewnętrznej części ud i rozchylając je powoli.
- Powiedz mi (T/I) czego chcesz, powiedz to głośno - odparł zdecydowanym tonem wsuwając swoje ciepłe ciało między Twoje nogi. Dłońmi zaczął rozpinać guziki Twojej koronkowej bluzki.
- Chcę Ciebie Harry - odparłaś przerywanym głosem, pełnym podniecenia i żaru -
Harry wyszczerzył zęby w szerokim uśmiechu i nachylił się nad Tobą zsuwając bluzkę z Twojego delikatnego ciała. Przyłożył usta do Twojego napiętego brzucha i złożył na nim wilgotny pocałunek, po czym przesuwając wargami w kierunku Twojego podbrzusza zsuwał jednocześnie z Twoich ud opinające ciemne jeansy. Wciąż nie odrywał wzroku do Twoich drobnych dłoni i pobielałych knykci, gdy mimowolnie ściskałaś swoje piersi.
- Wyjmij je z miseczek (T/I) - szepnął, gdy jego dłonie wsuwając się w wewnętrzną część ud, rozchyliły Twoje nogi. Czułaś, jak wszystkie Twoje mięśnie mocno się napinają, a Twoje sutki odbierając nasilające się fale zimna i ciepła, twardnieją pod naciskiem Twoich palców. Przymknęłaś na chwilę oczy, wyginając się w tył jak kotka. Harry wsunął dwa palce pod linie Twoich błękitnych czarnych figów i odsunął je nieco na bok, przykładając usta do wewnętrznej strony Twoich ud. Wtem zbliżył usta do Twojej łechtaczki i delikatnie musnął ją językiem jednocześnie obserwując wyraz Twojej twarzy. Przygryzłaś dolną wargę i zacisnęłaś mocniej dłoń na swojej piersi. Harry ponownie musnął językiem Twoją łechtaczkę i począł dmuchać w nią ciepłym strumieniem powietrza ze swoich ust jednocześnie obserwując wyraz Twojej twarzy.- Harry, błagam Cię, Boże.,... - jęknęłaś wtem a Twoim ciałem wstrząsnęły torsje, gdy w odpowiedzi na Twoje słowa chłopak wsunął w Ciebie gwałtownie swój język jednocześnie stymulując Cię dwoma palcami. Twoje ciało intensywnie drżało, a paraliżujące podniecenie nie pozwala opanować czynności motorycznych. Harry podniósł głowę i wsunął w Ciebie dwa swoje palce gwałtownie wchodząc w Ciebie i wychodząc.
- Cudownie smakujesz - odparł oblizując swoje nabrzmiałe wargi - Powiedz maleńka, powiedz mi (T/I) co chcesz żebym Ci zrobił. - szeptał nonszalancko unosząc lekko brwi. Z perwersją i premedytacją spalał Cię swoim rozpustnym spojrzeniem, zgniatając Twoją silną wolę. Oddychałaś ciężko.
- Wejdź we mnie, teraz, błagam - udało Ci się wydusić, lecz on jedynie wyjął z Ciebie palce i wsunął je do twoich ust, tłumiąc Twój krzyk. Byłaś tak blisko, tak blisko by stracić zmysły. Twoje nogi trzęsły się w konwulsjach, czułaś, że nie jesteś już więcej w stanie znieść. Harry przyciskał Cię do kanapy penetrując Twoje usta swoimi palcami.
- Ssij mocno maleńka - odparł przykładając swoje ciepłe i wilgotne usta do Twoich sutkach. Przejechał językiem po jego czubku i zassał go mocno - Zasłużyłaś na nagrodę -
Po tych słowach zsunął z swoich bioder ciasne spodnie, które mimo wszystko delikatnie opadły na ziemię. Jego ciało, tak cudownie zarysowane, prężyło się przed Twoim zamglonym pożądaniem wzrokiem. Po Twoim czole spływał pot a Twoje dłonie instynktownie, w celu zapewnienia sobie ulgi i skończenia wyniszczającej Cię katorgi powędrowały do Twoich majtek, jednak on szybko złapał Cię za nadgarstek.
- Pozwól, że ja to dokończę - odparł lekko surowym tonem, po czym oblizał koniuszki Twoich palców -
Harry delikatnie zdjął bieliznę z Twoich pośladków, i nachylił się nad Tobą tak że mogłaś czuć jego odurzający zapach i pod dotykiem swoich palców jego błyszczącą aksamitną i młodą skórę. Harry przyłożył swojego penisa tuż przy wejściu do Twojej pochwy i posuwał nim przez chwilę wzdłuż Twojej łechtaczki i doprowadzając Cię do ostatecznego szaleństwa. Ułożyłaś swoje dłonie na jego plecach i wbijając w nie paznokcie przeciągnęłaś na całej długości pozostawiając na jego mlecznobiałej skórze głębokie zadrapania.
- Niegrzeczna dziewczynka z Ciebie (T/I) - szepnął wprost do Twojego ucha, zagryzając je lekko, po czym wszedł w Ciebie z ogromnym impetem. Czułaś jak jego nabrzmiała erekcja rozsadza Cię od wewnątrz, jego napięte z wysiłku umięśnione przedramiona trzęsły się z wysiłku, jego biodra wykonywały prędkie i wyważone ruchy, coraz to ostrzejsze. Oddychałaś ciężko czując na swojej skórze jego przyspieszony gorący oddech, oddech pełen rządy i niedosytu, gęsty i tak podniecający. Rżnął Cię, tak, rżnął Cię bóg Adonis w ludzkie postaci, kochał się z Tobą, rozsadzał Twoje ciało, a jego ruchy były tak niedorzecznie brutalne, tak niewiarygodnie spełniającej. Gdy doszliście do finału, a duch opuścił Twoje zwiotczałe i wykończone ciało, poczułaś jak Harry opada na Ciebie całym swoim ciężarem, a jego spocona i umięśniona klatka piersiowa dotykała Twojej wrażliwej skóry i piersi. Oddychał ciężko i wciąż pozostawał w Tobie, wykonując drobne ruchy biodrami. Wtem Harry nagle uniósł głowę i spojrzał wprost w Twoje obłędne spojrzenie. Czułaś jak płoniesz pod jego ciałem, jak spalasz się na popiół, jak tracisz kontakt z rzeczywistością. Pocałował Cię delikatnie drżącymi ustami i wyszeptał.
- Mógłbym tak umierać i pieprzyć Cię każdego dnia (T/I)
NA ILE MOGĘ LICZYĆ KOMENTARZE MOJE DROGIE? OCHOTA NA WIĘCEJ? CZYTASZ = KOMENTUJESZ
BO INACZEJ BEDZIE FIGA Z MAKIEM.
buzi, wasza Melanie xxx

omg . mam zawał hahaha, super, super, super - @kate9924_
OdpowiedzUsuńwoooooooooooooooow co to ma byc?! powiem jedno: Ty sie szykuj na 12.05.2013. to bedzie historyczna data
OdpowiedzUsuńWiecej :3 Genialny <3 ~Alex :)
OdpowiedzUsuńo w pizdę ; ooooooooooooooooooooo <3 nie czytałam chyba lepszego imagina erotycznego ! jest na prawdę genialny ! :D prosimy o kolejny taki !! <3
OdpowiedzUsuńo boziu ! cudowny!!!! więcej takich prosimy ! i to jak najszybciej ! <3
OdpowiedzUsuńmasz talent dziewczyno ! pisz takich więcej xx
OdpowiedzUsuńgenialny <3 !
OdpowiedzUsuńKurwa, czytac takie imaginy pod lawka, na lekcji to przestepstwo. Nagle lekcja fizyki stala się dla mnie czyms przyjemnym :P Kocham Twoj styl pisania, po prostu kocham! Nikt nie opisuje scen erotycznych tak niesamowicie, magicznie, tak realistycznie jak Ty, i mam wrazenie ze robisz to z taka niewymuszona latwoscia...cholernie zazdroszcze Ci talentu :) Tak w ogóle, to jak idzie pisanie ksiazki?
OdpowiedzUsuńWspaniałe! :P
OdpowiedzUsuńczuję się, jakby mnie ktoś zgwałcił (w dobrym tego słowa znaczeniu). :)
OdpowiedzUsuńTO JEST PRZERAŻAJĄCE, ŻE JAK CZYTAM TO ROBI MI SIĘ GORĄCO... TEN IMAGINE BYŁ CHYBA NAJLEPSZY. <3 BOŻE! CZEKAM NA NASTĘPNY.
OdpowiedzUsuńChcę jeszcze! Obyś pisała więcej takich świetnych imaginów xoxo
OdpowiedzUsuńboże genialne!
OdpowiedzUsuńto są NAJLEPSZE +18 jakie kiedykolwiek czytałam ! uwielbiam je :) a twój styl pisania jest niesamowity ! :D xoxoxoxo
OdpowiedzUsuńzdecydowanie częściej powinnaś pisać imaginy, boże, dziewczyno, masz talent ! *.*
OdpowiedzUsuńKazdy imagin czytam z wypiekami na twarzy. Pieknie piszesz. Kiedy nastepny?
OdpowiedzUsuńosz ku** *.* ZAJEBISTY !
OdpowiedzUsuńGenialny! *__*
OdpowiedzUsuńkocham!
OdpowiedzUsuńJest tak genialy i niesamowity ! *___* ! .
OdpowiedzUsuńProsze Cię pisz więcej imaginów :) .
Aż mi gorąco jest jak je czytam ;D .
Czekam <3 .
Jaaa zajebisty! Jeden z najlepszych jakie kiedykolwiek czytałam, piszesz świetnie, wiesz idealnie jak ubrać to w słowa, magia po prostu! Uwielbiam twoje opowiadania, pismo i ciebie!
OdpowiedzUsuńBOSKIE *.*
OdpowiedzUsuń<3 pisz pisz
OdpowiedzUsuńO MATKO !! uwielbiam cię za te imaginy !! ♥
OdpowiedzUsuńczytam tego imagina chyba z 50 raz (dosłownie).
OdpowiedzUsuńawwwww... kocham twoje imaginy i opowiadania!
xx
dziekuję wszystkim za takie miłe słowa !!! xx - Melanie
OdpowiedzUsuńumarłam
OdpowiedzUsuń