poniedziałek, 30 kwietnia 2012
IMAGINE#6 NIALL
PRZED PRZECZYTANIEM, OBOWIĄZKOWO NALEŻY ZAJRZEĆ TUTAJ: http://www.melanieeklamann.blogspot.com/2012/04/ogaszam-co-nastepuje.html JEŻELI KTOŚ JESZCZE NIE CZYTAŁ.
Póki co, zapraszam do Imagina z Niallem, enjoy : ) xx
Siedziałaś skurczona i wodziłaś palcami po gładkich, lekko dźwięcznych klawiszach zupełnie nowego, hebanowego fortepianu Steinway & Sons. Przyglądałaś się swoim palcom, niepewnie biegnącym po bladych klawiszach, gdy wtem usłyszałaś stukot czyichś butów dochodzący z pomieszczenia obok. Sklapnęłaś pospiesznie obudowę, po czym obróciłaś się na skórzanym stołku, by zachować pozory, lecz wtem tuż przed Tobą pojawiła się ciemna postać, roztaczająca wokół ekstrawagancki, męski i intensywny zapach oraz nieco zbyt wyeksponowaną pewność siebie i nienaturalnie nisko spuszczone spodnie od garnituru. "Nie wygląda to elegancko" szepnęłaś jakby sama do Siebie, unosząc wzrok. " Bynajmniej miało" odpowiedział Ci ciepłym i bardzo niskim głosem, odchrząkując lekko. "Zakradłaś się tutaj, żeby popatrzeć na te wszystkie drogocenne rzeczy i trochę nacieszyć oko nowym pianinem naszego managera?" Zaśmiałaś się ironicznie i spojrzałaś na jego woskowe tęczówki, migotające jak rozgrzana lawa, lejąca wartkim strumieniem nutę zdziwienia i jednocześnie zażenowania. "Pan wybaczy, panie Horan" zaczęłaś, zdobywając się na odrobinę nonszalancki ton. " Fortepian, uściślając, the Steinways & Sons Jewels, wykonany z polisandru indyjskiego, wyraźnie, cieszy oko, lecz myślę, że z racji tego, że należy do mnie, mógłby sobie pan darować ten kpiący ton, panie Niall. I jeżeli już mówimy o zakradaniu się, byłby pan uprzejmy opuścić pomieszczenie". Niall, wbrew Twoim oczekiwaniom, spojrzał na Ciebie rozmarzonym wzrokiem i czułaś wręcz jak jego rozgrzane oczy wodzą za Twoimi bladymi dłońmi, zwinnie ułożonymi wzdłuż ciężkich klawiszy. Przypadkiem wcisnęłaś dwa losowe, a po pomieszczeniu rozległ się nieprzyjemny, zawodzący dźwięk. Przymknęłaś oczy i cofnęłaś dłonie, zaciskając je kurczowo na swoich kolanach. " Coś się stało?" spytał machinalnie, dźwignąwszy szklankę z whiskey z mahoniowego stołu, ustawionego nieopodal " Dzięki panu, zepsułam mój pierwszy raz z Szafirem, bo tak go nazwano" Poczułaś, jak siada obok Ciebie na mosiężnym stołku i kładzie swoją dłoń delikatnie na pojedynczych klawiszach, pozostawiając ogarniającą was przestrzeń w zupełnej ciszy. " (T/I), czy tak?" zaczął, kierując swoje słowa wprost w Twoją twarz "wybacz, że zadrwiłem, jak mógłbym nie kojarzyć tak pięknej kobiety, która od dwóch lat zaprząta moje myśli, za każdym razem, gdy przypadkiem ją widuję w towarzystwie ojca?" Powiedział, nachylając się niewspółmiernie blisko i ograniczając Twoje pole widzenia do jego ciemnych, malinowych ust zionących głębokimi oparami alkoholu. Poczułaś jak coś ściska Cię w dołku, i dreszcz przechodzi Cię wzdłuż pleców, przyprawiając Twoje ciało o odrętwienie. Nie miałaś okazji poznać żadnego z chłopaków, być może miało to bezpośredni związek z tym, że brzydziłaś się ludzi tak uwielbianych przez tłumy. W stereotypowym myśleniu, byli dla Ciebie po prostu zbyt próżni. Nie mogłaś pozwolić, by bawił się Twoim kosztem, by rozkoszował się każdą chwilą, gdy jego słowa wyraźnie oddziaływały na Twoją seksualność. " Widzisz, Niall" zaczęłaś, prostując się i zmuszając go do wycofania. " To niesamowite przywiązanie, przypomina swoisty akt seksualny, to jak utrata dziewictwa, gdy pierwszy raz dotykasz chłodnych klawiszy. to takie frustrujące, że boisz się tego pierwszego razu z nim, chociaż dokładnie zdajesz sobie sprawę, jak zwinne są Twoje palce i jak wiele potrafią. Nie miałeś tak kiedyś, Niall?" Twoja bezpośredniość zbiła go z pantałyku. Przygryzł machinalnie dolną wargę doszukując się w Twojej wypowiedzi seksualnego podtekstu. Długo szukać nie musiał. Położyłaś dłoń na jego udzie, zaciskając kurczowo palce na śliskim materiale jego spodni. Poczułaś pod opuszkami jego napięte mięśnie i bijące ciepło. Drugą dłoń ułożyłaś na klawiszach i zaczęłaś zwinnie i melodyjnie płynąć wzdłuż nich, jednocześnie nie przestając zaciskać swoich palców na jego udzie. Im bardziej przesuwałaś się po instrumencie, tym mocniejsze i bardziej zdecydowanie ruchy podejmowałaś wobec Nialla. "Kunszt, polega na tym, by wydobyć głębię, skłonną doprowadzić do ekstazy, jednocześnie w łagodny i pozbawiony ułudności sposób" Szepnęłaś, ledwo dosłyszalnie, kierując swoje usta w kierunku jego twarzy. Przymknął lekko oczy, spinając kurczowo mięśnie wokół ust. Złapał Twoją dłoń i skierował ją nieco wyżej, pozwalając Ci jedynie opuszkami palców sięgać do jego krocza. " Rozumiem, że mam się trochę zabawić? " " Przekonajmy się " przerwał Ci nagle kierując swoją twarz w kierunku Twojego karku " sprawdźmy (T/I) jak zwinnym wirtuozem jestem, czy być może jesteś dla mnie zbyt kunsztownym instrumentem" dodał po chwili zsuwając Twoją marynarkę z bladych, porcelanowych ramion. Jego oddech muskał Twoją wrażliwą skórę, po czym musnął Twoje obojczyki wilgotnymi, rozchylonymi wargami. " z jak szlachetnego surowca ..." szepnął znów zsuwając z Twojego ciała, kremową, koronkową bluzkę " ... oplecione zostały Twoje piersi" dodał po chwili jednym zwinnym ruchem rozpinając zapięcie Twojego krwisto czerwonego stanika, który zsunął się z Twoich gładkich piersi lądując bezczelnie na ciemno hebanowej pokrywie instrumentu. Wziął Twoje piersi w swoje masywne, rozgrzane dłonie, i począł ściskać je delikatnie, jednocześnie biorąc Twoje sutki między swoje miękkie wargi. Nazmiennie oblizywał, przygryzał i ściskał je melodyjnie swoimi placami, przywołując na ich powierzchni gęsią skórkę z powodu wahań temperatur. " Oh" westchnęłaś głośno, rozchylając wargi, i wyginając się w tył. Stopniowo ogarniało Cię obezwładniające ciało pożądanie. Po Twoim karku przeszła stróżka potu, a on musnął Twoją twarz dłonią i wplatając palce między Twoje włosy przyciągnął Cię do Siebie. Oboje oddychaliście ciężko, zderzając ze sobą swoje oddechy. W powietrzu unosił się zapach skóry, drogich perfum i cierpkiego alkoholu. Wtem Niall przyłożył swoje usta do Twoich i przejechał po nich delikatnie, oblizując Twoją drgającą dolną wargę. Jego język był ciepły i mięsisty. Po chwili wsunął się delikatnie do Twoich ust, pozostawiając Ci chwilę na zastanowienie. Ujęłaś jego język między swoje wargi, i zaczęłaś ssać go melodyjnie w górę i w dół systematycznie zaciskając, i zwalniając uścisk. Na koniec przygryzłaś jego dolną wargę i przyciągnęłaś go nieco bliżej. " Widzę, że nie tylko palce masz zwinne (T/I). " powiedział, i wsunął delikatnie swoje dłonie pod Twoją obcisłą, czarną ołówkową spódniczkę. Poczułaś jak jego chłodne opuszki sięgają Twojego podbrzusza i wygięłaś się znacznie, dając im lepsze dojście. Jego cała dłoń ułożyła się na Twoich wargach sromowych, po czym Niall zaczął delikatnie przejeżdżać nimi wzdłuż, wsuwając najpierw jeden, następnie dwa oraz trzy palce wewnątrz Ciebie. Stopniowo, eksplorując Twoje ciało, doprowadzając Cię powoli do szaleństwa. Wzdychałaś głośno, a Twoje policzki nabiegły rozgrzanymi rumieńcami, gdy gwałtownie wsunął w Ciebie cztery palce na całej długości a Twoje ciało w konwulsyjnym wstrząsie, przyległo do jego spoconej, lepkiej białej koszuli opinającej się na wyrzeźbionych mięśniach. "Nie przestawaj, nie wolno nigdy przerywać, trzeba coraz ... " przerwało Ci pulsujące uczucie naciskające na Twoje płuca. Krzyknęłaś głośno, gdy jego ruchy stały się coraz bardziej szybkie i zdecydowane. "To będzie najpiękniejsza i najbardziej porywcza symfonia wszechkurwaczasów" szepnął Ci wprost w twarz, zrywając z Ciebie gwałtownie opinającą spódniczkę i jedwabne, kremowe rajstopy. Zacisnął swoje długie palce na Twoich nagich, bladych udach i dźwignął Cię z skórzanegp stołka podsadzając na fortepian. Spojrzałaś z przerażeniem w jego szkliste, niebieskie i rozpalone oczy. Uśmiechnął się blado, po czym schylił się i rozchylając Twoje uda, pozwolił Ci oprzeć swoją stopę na swoim ramieniu. "Zdejmij koszulę, chcę widzieć Twoje nagie przedramiona " powiedziałaś lekko zachrypniętym tonem, wydając z siebie nieartykułowany dźwięk, ujrzawszy jego nagie, napięte dłonie przytrzymujące Twoje nogi w rozchyleniu. Wplotłaś palce w jego blond włosy i masowałaś go delikatnie. Przejechał swoimi rozgrzanymi wargami po wewnętrznej stronie Twoich ud, po czym zatopił swój delikatny, gorący język między Twoimi wargami sromowymi, przejeżdżającym nim wzdłuż i zasysając lekko. Drażnił końcówką języka Twój wzgórek łonowy i wsunął wewnątrz Ciebie dwa palce, poruszając nimi powoli, za każdym razem zdecydowanie przejeżdżając po Twoim punkcie G. " Błagam Niall " wydusiłaś z swoich płuc, ledwo wydobywając jakiś dźwięk. " NIALL BŁAGAM!" wykrzyknęłaś znów obserwując jego malinowe usta poruszające się jak w amoku i jego język wciąż zachłannie smakujący Twojego ciała. Oczy Nialla wciąż wodziły za Twoimi dłońmi, masującymi Twoje piersi. Zerwał się nagle, i przejeżdżają jezykiem wzdłuż linii Twojego mostka, ujał Twoje piersi w swoje masywne dłonie i zatopił swój język w Twoich ustach, ssąc nazmiennie Twoją górną i dolną wargę. Wszedł w Ciebie gwałtownie, wydając z Siebie głośne westchnienie. Ułożyłaś swoje dłonie na jego nagich lędźwiach i wsunęłaś delikatnie dłonie pod jego opinające spodnie. Przyciskałaś go bliżej do Siebie, zmuszając do gwałtowniejszych i bardziej zdecydowanych pchnięcie. Czułaś jak jego język zachłannie wodzi po Twojej szyi. Przygryzał Twoje najczulsze miejsca, przejeżdżając językiem wzdłuż małżowiny usznej i zagłębiając go coraz głębiej Ciebie. Doprowadzał Cię do białego szaleństwa, rzeźbił jak rozgrzane żelazo, przelewał między swoimi dłońmi jak gorący wosk Twoje spocone, zmierzwione od wilgoci włosy. Wchodził w Ciebie coraz głębiej, wgryzając się nieco boleśnie w Twoje ramię, starając się stłumić dzikość i pożądanie. Wygięłaś się mocno w tył, eksponując swoje piersi niezależnie od swojej woli, wykrzyknęłaś jego imię, które poniosło się po całym korytarzu. Niall opadł na Twoje piersi swoim gorącym, mokrym ciałem, nie wychodząc z Ciebie, wciąż wykonując amoniakalne, drobne pchnięcia. Poczułaś, jego jego ciepła sperma wytryskuje w Ciebie i oblewa całe Twoje wnętrze przyjemnym dreszczem. Wpił swoje usta w Twoje i dysząc głośno, oderwał się na ułamek sekundy, przejeżdżając masywnymi dłońmi po Twoich plecach i wodząc palcami wzdłuż linii kręgosłupa i karku. "Nie marzyłbym nigdy T/I, by być w posiadaniu lepiej smakującej pasji, niż władanie Twoim ciałem". Musnęłaś językiem delikatnie jego dolną wargę, po czym wsparłaś się dłonią o chłodną, idealnie gładką pokrywę fortepianu.
Komentujcie kochani, nie zapominajcie. xxx Directioners.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Boże... Ty masz normalnie dar do pisania.
OdpowiedzUsuńO mój Boże! Świetnie to wszystko zaaranżowałaś. Z resztą jak każdy z imaginów. Muszę w końcu wziąć się za twoje opowiadanie! Opisujesz wszystko w doskonały sposób. Metafory i opis czynności są w doskonale wyważonych proporcjach, więc nie zanudzasz ani nie obrzydzasz. Czekam na kolejne! xx
OdpowiedzUsuńO JEZUSIE MELANIE KIEDYŚ PRZEZ TE IMAGINY ZEJDĘ Z TEGO ŚWIATA *__*. UWIELBIAM JAK CHOLERA.. UHUHUH, NA DODATEK Z NIALLERKIEM. :O . NORMALNIE CIĘ KOCHAM DZIEWCZYNO ! XXX
OdpowiedzUsuńuwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam// masz talent
OdpowiedzUsuńJAK JA CIE KOCHAM! CIESZE SIE ZE NA CIEBIE TRAFIŁAM! BŁAGAM PPISZ JAK NAJWIECEJ. OD RAZU PO PRZECZYTANIU JUZ TESKNIE ZA TWOJĄ TWORCZOSCIĄ. JESTES MOIM BOGIEM<3
OdpowiedzUsuńufff. gorąco było. temperatura na zewnątrz + stanowczy i uwielbiany przeze mnie Niall stanowią mieszankę dosłownie wybuchową. kolor moich policzków, które de facto zawsze są czerwone, przypomina w tym momencie kolor Horanowego pola ze zdjęcia powyżej. Czytając tą krótką scenkę zastanawiałam się, w przerwach, w których odzyskiwałam trzeźwość myślenia, nad tym jak niesamowicie inteligentną osobą jesteś. w niezwykły sposób potrafisz operować słowem, urzekasz czytelnika do tego stopnia, ze nie potrafi się oderwać od następnego zdania, pochłonięty pragnieniem dalszego odkrywania. każde słowo tak kunsztownie dobrane i pasujące do charakteru przedstawionej sytuacji. Twoja znajomość nazewnictwa, materiałów, wszystkiego.. razem tworzą niesamowicie harmonijny i logiczny ciąg zdarzeń. "Nie marzyłbym nigdy T/I, by być w posiadaniu lepiej smakującej pasji, niż władanie Twoim ciałem". Wymyśliłaś to sama? Jedno, kurwa, krótkie zdanie, a wyraża więcej niż całe tony Rafaella i Ferrero Rocher. Kwintesencja uczuć, emocji, pragnień. zamknięta w krótkim "posiadać" esencja młodzieńczych żądz i oczekiwań. Bardzo podoba mi się przedstawienie Nialla jako stanowczego i pewnego siebie młodego mężczyznę. uwielbiam go właśnie takiego. jest co prawda najsłodszym i najukochańszym blond stworzeniem, jakie chodzi po tej ziemi, ale kreacja jego postaci, jako zdecydowanego, muskularnego, gorącego kochanka sprawia, ze odbiera się go z zupełnie innej perspektywy, zaczyna się doceniać go, mimo że wcześnie podchodziło się do niego z pewnym dystansem w odniesieniu do niektórych seksualnych aspektów. Uwielbiam czytać wszystko to co napiszesz, bo lubię potem o tym myśleć i czasem Ci coś o tym napisać. Doskonale wiesz czego czytelnik od Ciebie oczekuje i dajesz mu to za każdym razem nawet z nawiązką. spełniasz przy tym także swoje fantazje, przekazujesz własne imaginacje i pomysły, które lęgną się w nieodkrytych zakamarkach Twojego umysłu. dziękuję za to, że nadal je tu przelewasz, że chcesz się nimi dzielić. Jednakże z całą stanowczością muszę przyznać, iż powinnaś zaprzestać zezwalać swojemu umysłowi na takie rzeczy i najwyższa pora skupić się na maturze. kocie nie podpuszczam Cię, ale ruszamy już za 3 dni 9 godzin i 44minuty, także erotyczne fantazje zostaw na za dwa tygodnie, a poświęć trochę czasu i poucz się, bo chcę Cię odwiedzić i poimprezować i popić trochę, a nie słuchać Twoich jęków, ze matury nie zdałaś. Uwielbiamy Cię, ja, moje drugie schizofreniczne ja, moje buty, mój zmyślony przyjaciel i repetytorium do wosu.
OdpowiedzUsuńTwoje komentarze zawierają tak parenetyczne wartości, że czytam go parę razy, intepretuję i za każdym razem robię co mi karzesz. hahah Uczę się, kochanie, ale to nie znaczy, że uczę się 24h/7 mam dla Siebie godzinkę, i zamiast oglądać ukryta prawdę czy pierwszą miłość, piszę sobie :D
Usuńxxx buzi
*zachwycam się sama sobą* w końcu jestem chodzącą enigmą. ale tak, mają rację wszystkie osoby piszące tu zwyczajne i proste komentarza. ja się rozwodzę nad analizami i interpretacjami. filozoficzno- psychologiczne wywody Ci prawię, a wystarczy jak Ci powiem, ze jesteś wspaniała i kocham to co piszesz, kocham się z tym co piszesz. nie wyobrażasz sobie nawet co ja potem nocami przechodzę. ^^
Usuńkocham Twoje wywody, wiem wtedy przynajmniej, że rzeczywiście to czujesz, bo przecież, że tak powiem po chłopsku, z dupy sobie nie wyjęłaś nie?
UsuńJak się spotkamy to jeszcze zobaczysz :*
nie jestem dobra w komentarzach, ale... CZEMU MI TO ROBISZ :(((( nie mogę nawet... skafncsdjkvndfjklngvkldfngvklndfvn.
OdpowiedzUsuńKocham, kocham, po prostu kocham czytać coś, co wychodzi spod palców obdarzonych takim talentem.
i w końcu nie jest to "imagine +18" stworzony przez 12-latke, trololo
jak tak dalej pójdzie to padnę na zawał:) imagine ŚWIETNY!!!! taki baaardzo niegrzeczny, mmm:***
OdpowiedzUsuńnajbardziej podobał mi się imagine z Zarrym:) wszystkie są zajebiste ale ten powalił mnie na kolana :)
nie było jeszcze imagina z Liamem...więc czekam z niecierpliwością na następny!!!!! Zapewne będzie +18 albo +21:)// całuski :**** xxx
Ms.Nejj:)
Zgiń , za kazdym razem mnie zaskakujesz wyobraznia .. uwielbam to , co wyrabiasz tymi imaginami
OdpowiedzUsuńczekam na +21 !*.*
OdpowiedzUsuńpowiem ci coś.. TO JEST ZAJEBISTE I TY JESTEŚ ZAJEBISTA, WIĘCEJ TAKICH <3
OdpowiedzUsuńwiesz co ci powiem?
OdpowiedzUsuńJESTEŚ MOIM BOGIEM, A TWOJE OPOWIADANIE I IMAGINY NAŁOGIEM ♥
Wiesz co? Jestem pewna, że kiedyś będę mogła z dumą powiedzieć - Tak, znam Melanie , nawet obserwuje mnie na TT .. Bo jestem pewna , że wiele osiągniesz pisząc. Bijesz na głowę wielu pisarzy, już nie wspomnę o tym, że masz zajebistą osobowość :) x. Jeśli zdecydujesz się pisaniem zarabiać na życie, możesz być pewna, że nie będziesz narzekać na brak czytelników , ba - wszystkie Twoje dzieła staną się BESTSELLERAMI i to na pewno nie tylko w Polsce, bo ludzie będą się zabijać o zezwolenie na tłumaczenie Twoich dzieł. Powiem szczerze że zazdroszczę Ci tego, że tak świetnie piszesz :D. Nie da się Ciebie skrytykować no.. KUDRE, MUSISZ BYĆ TAKA GENIALNA W TYM CO ROBISZ? pff. Ale wiesz co? I tak CIĘ UWIELBIAM DZIKI DORSZYKU :D xxxxxxxxxxxxx. Pisz dalej , więcej i więcej i więcej ! Xxxxxxxx
OdpowiedzUsuńMoja rodzina! Moje dzikie dorsze, dziękuję wam za te miłe słowa! *łezka w oku* xxxx
UsuńOD 10LAT GRAM NA PIANINIE.. TERAZ BEDĘ PODCHODZIĆ DO TEGO ZUPEŁNIE INACZEJ :D KOCHAM CIE <3
OdpowiedzUsuńwidzę, że się aż tak nie zbłaźniłam znajomością instrumentu, bo w życiu nie grałam ani na pianinie ani fortepianie, napisanie tego imagina kosztowało mnie nieco czasu, na wzbogacenie mojej muzycznej wiedzy.
Usuńdziękuję xx
nie zbłaźniłaś się, a wręcz odwrotnie to było takie magiczne. zawsze siadałam i po prostu grałam, a teraz to będzie coś niezwykłego. poza tym myślę sobie, że może mnie sie taka sytuacja kiedyś przydarzy haha :p
Usuńa to, że spędziłaś jeszcze dodatkowy czas na szukaniu jakiś informacji dotyczących tego instrumentu pokazuje nam jeszcze bardziej z jakim zaangażowaniem sie bierzesz do pisania. xx
Fajne! :) Czekam na jakiś imagine z Liamem :D
OdpowiedzUsuńJedyne słowo jakie przychodzi mi, żeby to opisać to 'świetne'. Piszesz naprawdę z wyczuciem, jestem twoją fanką i czekam na więcej imaginów i mam nadzieję, że będzie ich więcej z udziałem Zayn'a :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i całuję :*
Gorąąąco było. :) Nie dość, że temperatura mojego ciała wzrosła, to na dodatek piszesz po prostu pięknie. Potrafisz ująć czytelnika jak nikt inny. Masz taki wielki talent, że sama nie mogę w to uwierzyć. Umiesz tak pięknie dobrać słowa do sytuacji. Czytając to, podziwiałam jak piękne zdania potrafisz ułożyć. "To będzie najpiękniejsza i najbardziej porywcza symfonia wszechkurwaczasów", "Nie marzyłbym nigdy T/I, by być w posiadaniu lepiej smakującej pasji, niż władanie Twoim ciałem", "Kunszt, polega na tym, by wydobyć głębię, skłonną doprowadzić do ekstazy, jednocześnie w łagodny i pozbawiony ułudności sposób". To mnie po prostu ujęło. Nie dość, że doprowadzasz czytelnika do fantazjowania, to jeszcze potrafisz wszystko tak pięknie określić, napisać, dobrać. U ciebie wszystko jest dopięte na ostatni guzik i to mi się podoba. Tak jak to Anonimowa powyżej wspomniała: kiedyś będę mogła pochwalić się, że taka oto właśnie Melanie followuje mnie na twitterze, bo ja także mam pewność, że możesz osiągnąć wiele w kierunku pisania. :) Wiem, że wiele czasu zajęło ci pisanie tego pięknego imagina i cię za to podziwiam. Naprawdę masz wielki talent. DODAM JESZCZE TYLKO, ŻE PO PROSTU CIĘ KOCHAM, JESTEŚ ZAJEBISTA W JAK NAJLEPSZYM TEGO SŁOWA ZNACZENIU! ♥
OdpowiedzUsuńJesteś genialna, to co piszesz jest genialne ! Kocham Cię po prostu za tego imagina zresztą za każdego innego też ♥ Wchodzę tu codziennie, żeby sprawdzić czy coś napisałaś a jak znajduję tu coś nowego to nawet nie masz pojęcia jak mi się mordka cieszy ! ;) xx Jesteś zajebista, wspaniała, - może inaczej JESTEŚ ZAJEBIŚCIE WSPANIAŁA !
OdpowiedzUsuńTo jest po prostu BOSKIE!! Tak jak każdy tekst, który wychodzi spod Twojego pióra, a raczej klawiatury.. Kocham po prostu <3
OdpowiedzUsuńTo jest po prostu BOSKIE!! Tak jak każdy tekst, który wychodzi spod Twojego pióra, a raczej klawiatury.. Kocham po prostu <3
OdpowiedzUsuńjesteś genialna.. nie wiem co napisać.. to jest fantastyczne
OdpowiedzUsuńCiesze sie ze jestes moja przyjaciólką, MOJA hahahah! srajcie sie ludzie Mel jest moja
OdpowiedzUsuńbardzo dziękuję, za opinię, ale nie lubię spamu ani reklam na moim blogu, tak na przyszłość :)
OdpowiedzUsuńJezu kocham ten imagie . Wez napisz ksiazke !! Przeciez ty masz dar do pisania . Czekam na nastepny imagie . Kocham cie . Jak wydasz ksiazke pierwsza ja kupie ! Jestem twoja fanka :)))
OdpowiedzUsuńTo jest naprawde świetne ;D
OdpowiedzUsuńSzczerze to zazdroszcze ci ze umiesz tak dobierac słowa ;p hehe
właśnie mnie naszła taka spontaniczna myśl, że powinnaś rzucić szkołę (chociaż stop. właśnie ją skończyłaś), no to nie rzucić, bo i tak nie masz czego, tylko olać wszystkie te tam takie ludzko-przyziemne sprawy, przywdziać długi ciemny sweterek, okulary, beret, czy inny kapelindrer, załadować kawę pod pachę i wydupczyć gdzieś do jakiegoś parku i zacząć pisać książkę. stworzysz jakiś nowy światowy bestseller, pobijesz na ręce na głowę fenomenalny i ubóstwiany przez społeczeństwo XXI w "Zmierzch". za jakiś czas trafi on do obowiązkowego wykazu lektur szkolnych w liceum i będą się nad rozkminieniem Twoich intencji głowić całe pokolenia, a duchy Gombrowicza i Witkacego będą na Ciebie zsyłać klęski z zaświatów, za to, ze ośmieliłaś się stworzyć coś bardziej mózgojebnego niż oni sami. a przy okazji ja chętnie napiszę Ci recenzję tej książki, pod warunkiem, ze znajdzie się ona razem z moim nazwiskiem na okładce, w końcu przyda mi się reklama.
OdpowiedzUsuńTakże tego, no. matury sie niedługo kończą (hurra!) więc będziesz miała czasu, a czasu. więc zamiast zajmować się bzdetami i czynnościami, które mogą spowodować, że szatan się Tobą zacznie interesować, jakieś imprezy, koncerty, fuuu, co to w ogóle jest? to Ty się weź i zacznij pisać. a potem pokminimy nad wydawcą. w ogóle jazda, miałabym swoją własną książkę z podpisem autorki :D No, to takie moje przemyślenia na dziś. jestem po matmie nie myślę, wos przede mną. grr. ;| <3
Boże, dziewczyno cudownie piszesz! Normalnie Cię uwielbiam! ♥
OdpowiedzUsuńNiezbyt wiem co napisać... Bo wręcz nie jestem w stanie pozbierać myśli po przeczytaniu tego... No ale postaram się to jakoś ująć w słowa. Choć będzie ciężko.
OdpowiedzUsuńKocham sposób w jaki piszesz... Masz naprawdę interesujący styl. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką... hm, chyba mogę to nazwać elokwencją. Od razu widać, że nie pisze tego jakaś 12-latka. Świetnie dobierasz słowa. Opisy są wręcz genialne. Po prostu nie mogę wyjść z podziwu. No i sposób w jaki przedstawiasz Niall'a... Zawsze miałam go ociekającego niewinnością. Nie wiem czemu, po prostu tak było. A tu taki stanowczy i pewny siebie.
To co piszesz to jest... MAGIA.
Kocham cie za za te imaginy :) xx
Do tej pory nie wyobrażałam sobie Niall'a w takiej sytuacji, ale dziewczyno tym imaginem przekonałaś mnie, iż słodki blondasek potrafi zawirować mi w głowie. Po tym co przeczytałam nie będę się już normalnie patrzeć na fortepian ;D ♥
OdpowiedzUsuńZgadzam się z A.J.01 :) nie potrafię opisać tego w jakiśtam epicki sposób, ale po prostu uzależniłam się od tego bloga i żałuję, że nie dostałam go w swoje ręce wcześniej :D
OdpowiedzUsuńłooooooooooooooo ;d dobre ♥
OdpowiedzUsuńNapisz jeszcze jakiegoś imagina z Harrym
OdpowiedzUsuńPLOSEEEEEEEEE
Sorry, ale mi się nie pdoba, możeci emnie zhejtować, ale tak już jest.... Lubie IMAGNIY, ale nie taki, które psują mi całąr adość z czytania, ale nie powiem, ręke to tym do pisania :D
OdpowiedzUsuńAleż nikt nie bezie Cię hejtował, każdy lubi coś innego. jedni lubią bardziej wysublimowany erotyzm, inni natomiast prostolinijnośc, czy jest coś w tym złego? Ależ nie! Dobrze w końcu coś takiego słyszeć, jesteś pierwszą osobą która otwarcie mówi, że jej się nie podoba :) Takich osób na pewno jest więcej, ale niestety nikt nie raczył mi tego na głos powiedzieć, a krytyka jest dobra, przyczynia się do zmian.
UsuńChętnie wysłucham, co Ci się nie podoba konkretnie i co byś zmieniła np. :) Czekam niecierpliwie na odpowiedź :)
Nigdy jeszcze nie czytałam tak wspaniałego i ciekawego bloga. Tak jak już wcześniej było wspomniane : " piszesz lepiej niż większość powieściopisarzy". Czytałam tego imagina chyba 3 razy i nadal wyszukuję nowe, głębsze wartości. Zachwycasz ogromną wyobraźnią i uzdolnieniami w pisaniu. Bardzo bym prosiła, abyś nigdy, przenigdy nie opuszczała tego bloga. ;)
OdpowiedzUsuńcieszy niezmiernie to, że ludzie w imaginach nie tylko doszukują się doznań ale też sensu. Cieszy mnie to, że widzisz, że próbuję coś "powiedzieć" a nie tylko zachwycić. Bardzo Ci dziękuję skarbie i postaram się nigdy go nie opuszczać, w miarę moich ludzkich możliwości :) xx
UsuńJesteś cudowna :o !
OdpowiedzUsuń