środa, 11 kwietnia 2012

IMAGINE #5 HARRY




Dziwne, niepokojące uczucie zerwało Cię z łóżka. Przełknęłaś gorzką ślinę i usiadłaś na ciepłej pościeli, obejmując stopy rękoma. Cisza i puskta rozlewały się wokół Ciebie. Wtem , Twój telefon głośno zabrzęczał, a ekranik delikatnie zaświecił się w oddali pokoju na nocnym stoliku. Podskoczyłaś i powoli wysuwając nogi spod ciepłej pościeli, podreptałaś w jego kierunku i dźwignęłaś go powoli czytając niewyraźną i chaotyczną wiadomość od Harrego. "Wejdź na komputer, szybko". Serco podeszło Ci do gardła, nie mogłaś zrozumieć, dlaczego prosi Cię o to zaledwie o 5 rano. Zdławiłaś swoje mysli i drżącymi z zmęczenia i jakiegoś dziwnego, obezwładniajacego strachu rękoma odpaliłaś laptopa. Po chwili Twoim oczom ukazała się wiadomośc od chłopaka, zawierająca link. Kliknęłaś w niego autamtycznie zaskoczona widniejącym tytułem "sex tape". Łzy nabiegły Ci do oczu, gdy po przeczytaniu nagłówka ujrzałaś samoistnie odtwarzający się filmik. Twój i Harrego. Sprzed paru tygodni, gdy w amoku niemożliwego pożądania postanowiliście nagrać wszystko to, co stanowiło upust waszych uczuć. Dziwne obrzydzenie oblało Cię gorącem, i zakrywając twarz dłońmi sklapnęłaś energicznie laptopa. Twoje dłonie kurczowo zaciśnięcie wokół jego penisa, poruszające się melodyjnie i jednostajnie okrężnymi ruchami, usta, wygięte w dziwnym półuśmiechu i Twój język delikatnie oplatający jego napletek, budujący napięcie, prowokujący go do głębokich i głośnych westchnień. Twoja rodzina, znajomi, najbliżsi, wszyscy mieli od tej pory patrzeć na Ciebie inaczej. Oczami pełnymi wstydu, zażenowania, odbierając Ci jedyną rzecz, jaką mogłaś pożądać, prywatnie w zaciszu swojego ciała i myśli. Łzy rzewnie spłynęły Ci po twarzy. Obawa. Obawa przed komentarzami, przed reakcją ludzi mijających Cię na ulicy. Zerwałaś się wtem momentalnie z krzesła i chwyciwszy swój telefon, próbowałaś dodzwonić się do Harrego. Przez łzy ledwo byłaś w stanie dostrzec wyświetlacz, lecz znałaś ten numer na pamięć. Każdą, okropną cyferkę z osobna. "Odbierz, kurwa, błagam" szeptałaś do Siebie. Zerwałaś kurtkę z oparcia krzesła i rzuciłaś się w kierunku drzwi błogosławiąc w duchu fakt, że  dochodziła dopiero godzina 5:15 a ciemność wciąż lekko spowijała uśpiony Londyn. Oddychałaś ciężko, przewijając w głowie obrazy, powoli, łącząc je w algorytm zdarzeń. Twoich ust w trakcie fellatio,jego karmelowych dłoni pieszczących Twoje piersi i nie mających końca westchnień, krzyków, kombinacji słów, których nawet wy sami nie powinniście byli nigdy sobie mówić. "Harry wiem że tam jesteś, nie mógłbyś spać, otwórz natychmiast!" krzyczałaś, waląc pięściami w ciemne, dwuskrzydłowe potężne dębowe drzwi. Ciszę przerwał czyiś śmiech, tłamszony dudniącą muzyką. Harry otworzył Ci drzwi, spoglądając na Ciebie przekrwionym, intensywnie zielonym wzrokiem. "Cześć kochanie" szepnął, pozwalając Ci wejść. W gniewie rzuciłaś swoją kurtkę na ziemię i ocierając cieknące łzy, zatopiłaś mocno dłonie w jego torsie, przyciągając go agresywnie do siebie. " Dlaczego to zrobiłeś, pokazałeś to całemu światu, całemu społeczeństwu, wszystkim, jak mogłeś tak nas upokorzyć" krzyczałaś na niego, ledwo łącząc słowa. Spojrzał na Ciebie rozmarzonym, pijanym wzrokiem, odgarniając swoje z lekka wilgotne loki z czoła.  Przekrzywił twarz, oblizując dolną, spuchniętą i zaczerwienioną wargę. "Nie bądź taka pompatyczna" szepnął ochrypłym głosem. "Nie ja to wstawiłem" odparł w końcu, zaciskając swoją gorącą, spoconą dłoń na Twoim kościstym nadgarstku. "TI, na prawdę myślisz, że mógłbym to zrobić?" dodał znów zaciskając kurczowo dłonie wokół Twoje talii. Wbił mocno swoje palce w Twoje żebra, a jego twarz znalazła się zaledwie milimetry od Twojej. Czułaś jego cierpki, przesycony alkoholem oddech. Przymknęłaś powieki próbując się uspokoić, lecz wtem nieoczekiwanie wezbrała w Tobie ogromna złość i agresja. Uniosłaś ręce i wymierzyłaś mu siarczystego policzka. Odchylił twarz, po czym znów skierował ją w Twoją stronę, zatapiając swój uśmiech w woalce zaczerwienionych policzków. Pogłaskał się po twarzy, po czym podszedł do Ciebie bliżej "Dlaczego mi nie wierzysz?" spytał ponownie, oddychając ciężko i głęboko, wprost w Twoją twarz. " Dlaczego jesteś taki spokojny i zadowolony?" Spytałaś z pretensją, zaciskając dłonie w pięści."Pomyśl, T/I, ile osób teraz to ogląda, ilu mężczyzn śledzi ruchy moich rąk wokół Twoich piersi i odchodzi od zmysłów na myśl, że to ja Cię posiadam całym ciałem i umysłem?" Rozluźniłaś swoje ramiona i pozwoliłaś mu się objąć. Zacisnął swoją dłoń na Twoim biodrze, drugą natomiast ułożył delikatnie na Twoim ramieniu, zsuwając powoli ramiączko Twojego podkoszulka. Nachylił się i musnął ustami Twoje zagłębienie obojczyka. " Pomyśl, ile kobiet, śledząc Twoje pełne biodra, idealnie zarysowane żebra i miednicę, marzy tylko..." tu przerwał by zatopić swoje pożądliwe usta w Twojej napiętej szyi"...by czuć się jak Ty, wzniośle, gdy wchodzę w Ciebie, i dotykam Cię w sposób o którym one mogą tylko marzyć?" Pozwoliłaś jego dłoniom całkowicie zsunąć swoją koszulkę, odsłaniając nagie piersi. Nie stawiałaś oporu, stałaś tak po prostu, skamieniale obserwując jego dłonie wedrujące wzdłuż Twojego podbrzusza i opuszki palców lekko wsuwające się pod linię Twojej bielizny. " T/I, spójrz na mnie" szepnął, szeroko rozchylając usta. Oderwał się od Ciebie na ułamek sekundy i sięgnął po ustawionego na stole laptopa. Poczułaś znów, dziwny niepokój i całkowitą konsternację, na widok swojego nagiego ciała, wijącego się jakby konwulsyjnie, stawiającego opór przesiąkniętemu gęstą namiętnością powietrzu. "Odegrajmy swoje role" Odparł, stając w odległości niecałego metra przed tobą. Spozierał na Ciebie, rozchylając i przygryzając nazmiennie wargi. Stałaś zupełnie naga wpatrując się w migoczący w ciemności ekran, czując na sobie jego żrący wzrok. Rozpinał powoli guziki swojej koszuli, rozchylając ją napiętymi i nabiegłymi żyłami dłońmi. Pozwolił jej powoli spłynąć na ziemię. Spojrzałaś na jego perfekcyjnie zarysowany tors i wszelkie wodze i hamulce Twojej świadomości puściły nagle. Podeszłaś do niego, kiwając pełnymi biodrami i masując swoje piersi, po czym obdarowałaś go namiętnym pocałunkiem. "Zróbmy to od początku" szepnęłaś mu do ucha, przejeżdżając swoim gorącym językiem po jego małżowinie. Zamruczał prawie bezgłośnie, oplatając Twoje nagie, nabiegłe gęsią skórką plecy. "Pożałujesz, że to wstawiłeś" powiedziałaś równie cicho, całując go lekko w szyję i  przygryzając jego gładką skórę. Kucnęłaś nieco niżej, wbijając swoje dłonie w jego plecy. Wodziłaś językiem po jego torsie, czułaś jego kurczące się z podniecenia mięśnie i przechodzące go dreszcze. Przejechałaś powoli po jego mocno zarysowanej miednicy i kierując swój język coraz niżej, zatrzymałaś się na chwilę, spojrzawszy mu prosto w oczy. "T/I, błagam" jęknął przeciągle, gdy ułożyłaś swoją dłoń u nasady jego penisa. Jego oczy wręcz płonęły, rażąc Cię swoim gorącem. Musnęłaś delikatnie językiem jego napletek, melodyjnie poruszając dłonią wzdłuż jego penisa, wykonując dodatkowe koliste ruchy.Wodziłaś językiem najpierw powoli, wzdłuż całego trzonu, po czym zacisnęłaś swoje usta nieco mocniej w miejscu gdzie napletek łączy się z z główką penisa. "KURWA" syknął Harry, wplatając swoje dłonie w Twoje gęste włosy. "O co chodzi kochanie, przecież tak lubisz" szepnęłaś, ująwszy jego jądra w swoje dłonie. Ściskałaś je lekko, jednocześnie nachyliłaś się i polizałaś spód penisa, biorąc go całego do ust. Gdy Twoich uszu doszły jego równomierne westchnienia i poczułaś jak mięśnie jego ud sprężyście się napinają, wstałaś momentalnie spoglądając w jego rozpalone, przeszklone oczy. Skrępowałaś mu dłonie, którymi próbował dokończyć to co zaczęłaś. "Myślisz, że pozwolę Ci dojść?" spytałaś, biorąc do ust jego język.  Zassałaś go na ułamek sekundy, oblizując swoje wilgotne usta. Uśmiechnął się wtem zgryźliwe, i uwolniwszy swoje dłonie, ujął mocno i gwałtownie Twoją twarz, krępując Twoje ruchy. "T/I na prawdę myślisz" wysyczał przez zaciśnięte zęby "... że nie dostanę tego co chcę?" dodał po chwili, obracając Cię tyłem do Siebie. Harry wbił swoje mocne dłonie w Twoje pośladki, wchodząc w Ciebie gwałtownie i wzdychając przy tym triumfalnie, czując jak Twoje ciasne mięśnie Kegla zaciskają się na jego członku. "Podołaj temu Harry" powiedziałaś odwracając się na ułamek sekundy i obdarzając go lekkim uśmiechem, który wnet zmienił się w grymas drobnego bólu, gdy wszedł w Ciebie głęboko. Złapał wolną dłonią za Twoją spiętą szyję i przyciągnął Cię blisko do Siebie zatapiając swoje zęby w Twoim ramieniu. Drugą dłoń położył na Twojej łechtaczce, przejeżdżając powoli palcem serdecznym i wskazującym na całej długości, rozchylając delikatnie Twoje wargi sromowe. Wszystkie jego ruchy były powolne, wyważone. Jego miednica poruszała się powoli. Harry przyspieszał to znów spowalniał ruchy swoich bioder wodząc językiem jednocześnie od linii Twojego obojczyka wzdłuż szyi aż do kącików ust. jego dłonie delikatnie stymulowały Twój wzgórek łonowy nie pozwalając Ci dojść. "Nie wstawiłem tego, dlatego teraz zapłacisz mi za niesłuszne oskarżenia T/I" odparł w odpowiedzi na Twoje donośne, niosące się echem krzyki zagłuszane wciąż nasilającymi się trudnościami z złapaniem równomiernego oddechu. Opadłaś bezwiednie w ramionach Harrego, czując parzące impulsy paraliżujące Twoje zwiotczałe mięśnie, jego członek, wciąż tkwiący w Tobie i dłonie, topiące się w Twoim rozgrzanym do białości ciele.

____
Zawsze jak pisze imagina, wydaje się być udany, natomiast gdy potem go czytam czuję się trochę rozczarowana...

13 komentarzy:

  1. dobry, dość szczegółowy.;) ♥
    zapraszam do mnie www.onechance-1d.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. ROZCZAROWANA? chyba sobie żartujesz, zajebiste ajhashduhdasjd <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  3. Piszesz takie imaginy że odpływam . I nie masz czym być rozczarowana bo jest super suuuper ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozczarowana? Za to, co tu piszesz to ktoś ci powinien pomnik wystawić :) Twoje imaginy tak działają na wyobraźnię, ze aż nie można tego opisać słowami :) Są cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. sdfghjsdfghjdcfvgbhnjmk. ;o. ja..ja. ja ja..nie wiem co mam napisac ja . kurwa zakochałam sie kocham twojeeeee imaginy !
    @Karolina 7902

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten imagine chyba podoba mi się najbardziej. Jesteś rozczarowana? Sądzę, że jak, jak i reszta czytelników wcale się z Tobą nie zgodzi. To jest świetne! Czyta się rewelacyjnie, a i wyobraźnia pracuje :D Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja wyobraźnia jest teraz nie do opisania. Zaczynam się bać siebie samej. Nie wiem skąd bierzesz inspiracje, ale wiem jedno, nie zmieniaj NICZEGO. to jest idealne. na każdy imagin masz oddzielny, zupełnie odrębny pomysł, stwarzasz coś innego, coś nowego, jakiś nowy mały świat. Polecam Twojego bloga, komu się da, wszyscy są zachwyceni. I niech te muzy, które Cię napędzają, skaczą wokół Ciebie bez przerwy i niech powstają takie cuda coraz częściej. Chyba skomentowałam Ci każdego imagina, a wciąż nie wyraziłam tego co chciałabym :D może założę bloga albo napiszę książkę i tam będę pisać moje odczucia na temat Twoich dzieł :D
    Cuuudo :D xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem dlaczego, lecz ten imagin podoba mi się najmniej. Oczywiście wyszło ci IDEALNIE jak za każdym razem gdy coś piszesz i zgadzam się, iż powinni Ci za to co robisz wstawić pomnik, ale pomysł nie przypadł mi do gustu. Mam nadzieję, że nie zrazisz się do mnie za słowa krytyki ;). ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha pewnie, że nie.
      Sama przyznam, że nie pisałam go zupełnie trzeźwa, ale jak już coś wstawię, nie mam zwyczaju kasować.
      Wyszło być może zbyt brutalnie, trochę...obrzydliwie? Mało zmysłowo, wręcz agresywnie.
      Ale każdy ma inne gusta, więc wypadało spróbować haha :D

      Usuń
  9. Jezu jak ja uwielbiam te twoje imaginy o Matko !
    Kobieto masz wielki talent WoW <3
    pisz pisz :**

    OdpowiedzUsuń