wtorek, 20 marca 2012

Moje kochane Directioners i nie tylko,


przepraszam, że wczoraj nie dodałam obiecanego rozdziału (to z powodów chorobowych, bycie kobietą nie jest łatwe). Ale dzisiaj wracam do domu o 20 i obiecuję, że rozdział 14 będzie na miejscu i jeżeli mój "nastrój" dopisze, to i imagine ;> 
PS. Chciałabym polecić wam bloga, który niedługo rozpocznie swoją działalność. Jestem pewna, że opowiadanie wam się spodoba, bo miałam okazję już je czytać. Jestem VIPem :) I moja kochana  

(przy okazji, follow ją na tt!) zdecydowała się je opublikować. Także, z całego szczerego serca, polecam i zapraszam, niedługo ma się pojawić pierwszy rozdział!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz