czwartek, 22 marca 2012

IMAGINE #3


"Co się dzieje?" spytałaś niepewnie, spoglądając w jego rozpalone zielone oczy."Nic się nie dzieje słońce, spójrz, to dla Ciebie".  Skierowałaś wzrok na jego wyciągniętą w Twoją stronę dłoń. Ujżałaś jego srebrny medalik, medalik który zwykł zawsze nosić na szyi, każdego dnia, niezmiennie."Dlaczego mi go dajesz Harry?" Spytałaś kładąc dłoń na jego rozgrzanym policzku. Uśmiechnął się do Ciebie delikatnie, przytrzymując się jedną dłonią kanapy, jakby ledwo mógł ustać na nogach."Co się dzieje?"wciąż pytałaś i za każdym razem w Twoim głosie wzbierało przerażenie. " Chciałbym, żebyś nigdy go nie zdejmowała" szepnął, przysuwając się i delikatnie muskając Twoją skroń. " i zawsze pamiętała, że to Ty nauczyłaś mnie żyć i dzięki temu, nauczyłaś mnie także umierać. Bo umieram każdego dnia, gdy na Ciebie patrzę"

Światła gasły, jakoś dziwnie migotały Ci przed oczami. Ogarniał Cię zewsząd odużający zapach ostrych chemikaliów, leków, jakby gryzącej formaliny. Dziwne cyferki szpitalnej aparatury migotały Ci przed oczami i ten ledwo brzmiący jednostajny dźwięk i szelest białego prześcieradla który wciąż ściskałaś w spoconej dłoni. Złapałaś Harrego za dłoń i ścisnęłaś ją mocno, by chociaż odrobinę ją rozgrzać. "Somebody tell me why I'm on my own If there's a soulmate for everyone" zanuciłaś przerywanym, zabarwionym łzami głosem. Ścisnęłaś mocno powieki. "kochanie..." wyszeptał chrapliwym głosem Harry, obracajac swoją bladą, błoniastą twarz, uwidaczniającą najmniejsze naczynka. "boli" wyszeptał przez zaciśnięte wargi."Jeszcze chwilkę kochanie" odpowiedziałam całując go w delikatnie w kłykcie. Jego ledwo poruszające palce próbowały musnąć twoją klejącą się od łez twarz. "Jeszcze troszkę i poczujesz już ulgę obiecuję Ci - dodałaś po chwili spoglądając na jego zniekształconą bólem, lecz wciąż piękną i spokojną twarz. " Przepraszam, że nie mam już siły walczyć" powiedział poruszając się delikatnie by się do Ciebie zbliżyć. Twoim ciałem wstrząsnęły obezwładniające konwulsje. Łzy pociekły Ci kolejnym gorzkim strumieniem po spierzchniętych od odwodnienia ustach. Przymknęłaś mocno powieki i próbowałaś przywołać zamglone wspomnienia jego rumianych policzków i malinowych ust, całujących Cię po całym ciele. Miliony uśmiechów okalanych głebokimi dołeczkami i rozwiane kręcone włosy, w które tak często wplatałaś swoje palce. " Obiecaj mi, że się nie poddasz i że się jeszcze kiedyś spotkamy. Nie płacz, proszę...." przerwał, wydająć z Siebie jęk cierpienia.
"CZY KTOŚ TO MOŻE JUŻ SKOŃCZYĆ?" krzyknęłaś na cały korytarz opadając całym ciałem na poplamione, zimne linoleum."Harry, tak bardzo chciałabym ulżyć Ci w cierpieniu, na Boga..." krzyczałaś chaotycznie, dźwignąwszy się z podłogi. Objęłaś dłońmi jego twarz i głaskałaś jego zwiotczałe policzki i blade usta. " Nie odchodź ode mnie, proszę, kocham Cię Harry, dlaczego Bóg mi zawsze odbiera wszystko na czym mi zależy, błagam Cię, ściśnij moją dłoń" mówiłaś jakby szeptem, całujac go w zimne, zwiotczałe usta. Nie poczułaś nic. "ŚCIŚNIJ, BŁAGAM!" Jego zimna z wycieńczenia dłoń bezwładnie układa się w Twojej. "Wyjdź, proszę", usłyszałaś jego cienki, ledwo przecinający się przez szpitalny szmer głos " Wyjdź, nie chcę, żebyś na to patrzyła. Zapamiętaj mnie takiego, jakim mnie poznałaś. Kocham Cię, mówię, gdybym już nie miał okazji" Znów przerwał, wyginając swoje ciało w bólu."LEKARZA, BŁAGAM, LEKARZA" wykrzyknęłaś, dławiąc się żewnymi łzami. Wtem w drzwiach pojawił niski człowiek, w białmy fartuchu. Podszedł do Ciebie i złapał Cię mocno za ramię kierując swoją twarz w kierunku szpitalnego łóżka, na którym spoczywał Harry. Wszystko wtem jakby się spowolniło, światło na chwilę zgasło dając ulgę Twoim przekrwionym i podkrążnionym oczom. Spojrzałaś w ciepłe oczy lekarza, po czym odwróciłaś znów głowę, po to tylko, by ujrzeć rysującą się na tle białego prześcieradła, całkowicie zakrytą sylwetkę i usłyszeć jednostajny, obrzydliwie niosący się po pokoju dźwięk szpitalnej aparatury.

 komentujcie misie proszę.


19 komentarzy:

  1. Jesteś okrutna...ale i tak cię kocham ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jesteś okrutna. jak moglasss ?! dlaczego Go zabilas ? Hahahah proszę cię zrób coś dla mnie i następnym imaginem porusz moja wyobraźnię na temat Louis'ka. ewentualnie Zayn'a albo Niall'a :D
    oczywiście podoba mi się misiu ! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym, naprawdę bardzo chciałabym móc przeczytać to po raz kolejny, ale boję się, ze nie dam rady, a nie chcę przerwać w połowie. dziewczyno, ja nie wiem, czy Ty jesteś świadoma tego, jaką moc mają słowa, które zapisujesz. zrobiłaś mi tym takie pranie mózgu, że ledwo w klawisze trafiam. Nie cierpię Cię za to, że tak doskonale trafiasz w serce sytuacjami, które tu kierujesz, a jednocześnie kocham Cię za to, że to robisz. W pewien sposób przypominasz o wszystkim tym, o czym staram się zapomnieć. wyobraźnia jest przekorna i robi teraz cuda w moim umyśle. mogłabym napisać Ci tu całą epopeję o tym, jak bardzo uwielbiam Twoje pisanie,ale to i tak byłoby mało. Cieszę się, że muzy tak obficie obsypują Cię motywacją. pisz na chwałę swoją i uciechę naszą, jak najwięcej. :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyno, opamiętaj się! przez Ciebie siedzę ryczę, nie mogę przestać się trząść. Nie wiem jak Ty to robisz, doprawdy, ale sprawiasz, że Cię kocham, chociaż przecież Cię nie znam ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, jak ty to robisz, że twoje imaginy zawsze wywołują u mnie tyle emocji. Są genialne (zarówno te "hard" jak i te wzruszające), poruszają wyobraźnię i trafiają prosto do serducha. Chociaż teraz nie ma się z czego cieszyć, bo właśnie czuję się, jakbym straciła najważniejszą osobę w moim życiu. Przez ciebie mam łzy w oczach i tusz mi się zaraz rozmaże! :) Ale i tak ci strasznie dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, cieszę się, że spełniam swoje zadanie! xx

      Usuń
  6. to jest świetne, znowu płakałam, czekam na kolejne imagine o harrym
    ania
    ps błagam niech w twoim opowidaniu harry będzie już z melanie

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam to skomentować, pisząc coś oryginalnego, żeby pokazać Ci co robisz z człowiekiem słowem, ale hello_effy zrobiła to za mnie. Zgadzam się z jej każdym słowem. Idealna opinia. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Idealnie trafione słowa, sytuacje, to wszystko strasznie na mnie działa. Genialne.
    @alikas16
    xx

    OdpowiedzUsuń
  8. nie czytalam nigdy w zyciu czegos piekniejszego, serio! kocham to ;3 x

    OdpowiedzUsuń
  9. ... muszę stwierdzić, że mnie na prawdę trudno doprowadzić od płaczu. Nie płakałam na Titanicu i nawet na pogrzebie mojego dziadka - tak wiem zbytnio czuła nie jestem. Jednak kiedy przeczytałam ten imagine. Łzy napłynęły mi do oczu. Po prostu tak same z siebie. Świetnie piszesz. Mam zamiar przeczytać wszytko co napisałaś ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! Tobie i wszystkim za miłe słowa! :) xx Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy <3

      Usuń
  10. Ja także mam zamiar przeczytać twoje wszystkie imaginy ... Wywołują one wszystkie takie duże emocje ze to się nie mieści w głowie ...Może pomyśl i zacznij pisać jakąś książke nie zdziwiłabym sie gdybyś już to robiła .. Napewno bym ją przeczytała <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha oj dziękuję, póki co mam maturę na głowie, ale kto wie, może w wakacje się za coś wezmę? Dam znać haha :D

      Usuń
  11. jeszcze nigdy tak nie płakałam czytając imagina <3 jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  12. A więc popłakałam się. To by było na tyle.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jezu, ale mam gule w gardle, zaryczałam się calusieńka noo

    OdpowiedzUsuń
  14. straszne, płaczę, jesteś okrutna, ale kocham twoją wyobraźnię :')

    OdpowiedzUsuń